Nie daj się zaskoczyć chorobie, daj sobie szansę na zdrowie. Efektem ubocznym mojej walki z rakiem są przemyślenia, którymi tu chcę się dzielić.
Najlepsze Blogi
Blog > Komentarze do wpisu
Grypa nam niestraszna

Pani minister Kopacz przekonuje, że nie powinniśmy się obawiać świńskiej grypy, bo jesteśmy dobrze przygotowani (chociaż nie kupiliśmy nawet szczepionek przeciw tej grypie). Według naszego rządu bać powinniśmy się przede wszystkim grypy sezonowej, która póki co ma większy zasięg, oraz częściej groźne powikłania. Rząd zwraca (słusznie) uwagę, że problemem jest niski odsetek Polaków szczepiących się na grypę. Jednocześnie komunikacja na temat szczepionek na grypę świńską jest zdominowana przez sianie wątpliwości co do bezpieczeństwa szczepionek i ewentualnych skutków ubocznych. Wiceminister Fronczak posunął się nawet do głoszenia niesprawdzonych doniesień na temat przypadków śmiertelnych tych szczepień. W ten sposób przez głupotę, lub przez gierki negocjacyjne w sprawie zakupu szczepionek na grypę A / H1N1, nasz rząd pogłębia podstawowy problem, z którym mamy do czynienia w każdym sezonie grypowym: Polacy obawiają się bardziej szczepień, niż grypy i ewentualnych powikłań pogrypowych. Trochę to przypomina sytuację opisaną przez Marię Nałkowską w Nocach i Dniach, kiedy wiejska kobieta biegnie przez wieś i alarmuje "Ludzie, chowajta się! Chowajta! Doktory jadą, będą do szpitala zabierać!" To były jednak czasy, kiedy walka z zarazą polegała głównie na separowaniu chorych. Tymczasem obecne szczepionki przeciwgrypowe są naprawdę bezpieczne i skuteczne. A jednak ciemnogród się szerzy przez miejskie legendy i przez Internet. Nie chce mi się nawet cytować wszystkich teorii, które słyszałem na temat ryzyka jakie niesie ze sobą szczepienie. To byłby zapewne materiał na osobny blog. Skąd się to bierze? Myślę, że z braku rzetelnej informacji, zarówno o działaniu i skuteczności szczepionek, jak również dotyczącej grypy i zagrożenia jakie stanowi. Za dużo medialnego szumu, za mało konkretów opartych na badaniach i statystyce.

Niejasno stawiany jest również temat wprowadzenia szczepionek przeciwko grypie A/H1N1 do wolnej sprzedaży w aptekach. Sam nie mam nic przeciw temu, jeśli uda się zakupić wystarczającą pulę szczepionek. Oczekiwałbym jednak szczerego przedstawienia sprawy, że chodzi tu o odciążenie budżetu. Wszyscy, którzy zaszczepią się na własny koszt, zmniejszą ryzyko zachorowania dla pozostałych i koszty leczenia plus absencji w pracy.

niedziela, 08 listopada 2009, z.d.r.o.w.y

Polecane wpisy

  • Olej z wątroby rekina

    Olej z wątroby rekina jest polecany najczęściej jako preparat wzmacniający odporność. Ma jednak szersze dobroczynne działanie, w tym antynowotworowe. Preparat,

  • Znów zdrowy

    Pięć lat od wykrycia raka jądra, po przejściu trzech nawrotów choroby znowu cieszę się odzyskanym zdrowiem. Ostatni mój wpis powstał zaraz po operacji. Na tym n

  • Po operacji

    Jutro wychodzę ze szpitala - w tydzień po operacji. Operacja przebiegła pomyślnie, bez żadnych komplikacji. A każdy dzień po operacji przynosił radość z postępu

Komentarze
vi.the.q
2009/11/08 18:38:10
każda grypa, ze względu na powikłania, jest groźna. Jednak teraz sztucznie rozdmuchano epidemię świńskiej. Dziennikarze żonglują liczbami zgonów zachorowań, że mam wrażenie że nam druga hiszpanka grozi. Patrząc na zysk jaki mają firmy farmaceutyczne z tych szczepionek zastanawiam się jak bardzo sterowane są media przez nie. Celowo bądź nie.

Pozdrawiam.