Nie daj się zaskoczyć chorobie, daj sobie szansę na zdrowie. Efektem ubocznym mojej walki z rakiem są przemyślenia, którymi tu chcę się dzielić.
Najlepsze Blogi
RSS
sobota, 28 lutego 2009
Powrót potworniaka
Po ostatnim badaniu kontrolnym, które było w październiku, blisko 2 lata po ostatniej operacji, wszystko zapowiadało się jak najlepiej. Wyniki były dobre, czułem się świetnie. Od tego czasu miałem przejść z cyklu kontroli co 3 miesiące na badania co pół roku. Kolejne zostało więc wyznaczone na kwiecień. W ostatnich miesiącach wprawdzie coraz częściej odczuwałem problemy żołądkowych, ale kładłem to na karby stresu, który wynikał z trudnych i zupełnie niezależnych ode mnie okoliczności, kumulacji problemów w ostatnim czasie. Przed poprzednim weekendem dostałem silnych bólów, które obejmowały całą jamę brzuszną i przypominały bóle pooperacyjne. Po dwóch nieprzespanych nocach bóle ustąpiły, bez leczenia innego niż krople żołądkowe i No-Spa.  Byłem przekonany, że to nerwobóle -również wywołane stresem. Dla świętego spokoju postanowiłem zrobić jednak badanie USG, żeby wykluczyć wariant negatywny - czyli wznowę. Niestety to ten wariant się potwierdził. Szokiem była nie tylko obecność zmiany, ale również jej wielkość: 15x11x5 cm. Wprawdzie wiedziałem już wcześniej, że potworniak łagodny rośnie bardzo szybko, ale nie spodziewałem się, że może osiągnąć takie rozmiary nim zostanie wykryty. Poprzednio, przy guzie wielkości kilku centymetrów odczuwałem już silnie objawy ogólne takie jak zmęczenie i osłabienie. Tym razem, a jest to już w moim przypadku trzeci raz, poza pojawiającymi się problemami żołądkowymi czułem się dobrze i nie brakowało mi energii.
We wtorek, zaraz po USG pojechałem do Centrum Onkologii i dostałem tam termin wizyty na piątek. W piątek dowiedziałem się tego, czego się spodziewałem - że muszę wykonać jak najszybciej wykonać Tomografię Komputerową i czeka mnie kolejna operacja. Tomografię będę miał już we wtorek, a operację mam nadzieję, że też możliwie szybko.
A jakie wnioski na przyszłość? Absolutnie żadnych niespecyficznych objawów nie wolno ignorować. Nowotwory potrafią zaskakiwać nas naprawdę w perfidny sposób.
19:01, z.d.r.o.w.y
Link Komentarze (3) »