Nie daj się zaskoczyć chorobie, daj sobie szansę na zdrowie. Efektem ubocznym mojej walki z rakiem są przemyślenia, którymi tu chcę się dzielić.
Najlepsze Blogi
RSS
niedziela, 06 września 2009
Znów zdrowy

Pięć lat od wykrycia raka jądra, po przejściu trzech nawrotów choroby znowu cieszę się odzyskanym zdrowiem. Ostatni mój wpis powstał zaraz po operacji. Na tym nie skończyło się leczenie. Aby zmniejszyć ryzyko nawrotu zdecydowałem się przejść jeszcze chemioterapię, która zakończyła się w czerwcu. W tym roku przeszedłem więc czwartą już operację i drugą chemioterapię. W tym miejscu muszę zamieścić uwagę dla osób szukających informacji o raku jądra – a wiem, że bardzo dużo osób szukających informacji na temat tej choroby trafia na mój blog. Ta świadomość coraz bardziej mi ciąży. Nie chciałbym, by lektura blogu wpędzała osoby stykające się rakiem jądra po raz pierwszy w obawy przed nawrotami i długotrwałym leczeniem. Mój przypadek nie jest wzorcowym przykładem przebiegu choroby, a nawroty wcale nie muszą wystąpić. Dlatego zwracam się do wszystkich, których dotknął rak jądra: nie pozwólcie, aby wasze życie zdominowała obawa przed nawrotem. Przeciwnie – wasze życie może stać się lepsze, jeśli będziecie podchodzić do sprawy pozytywnie: dbać o siebie, zdrowo się odżywiać i regularnie badać. Kluczowym tematem są regularne badania. Jak długo trzeba badać się regularnie? Bezterminowo. Wielu pacjentów, których spotkałem w trakcie mojego leczenia, dało się zaskoczyć chorobie. To zawsze utrudnia leczenie i sprawia je bardziej uciążliwym. Nie ma sensu dać się zaskoczyć ponownie – niezależnie czy po roku, po pięciu, dziesięciu czy dwudziestu latach. Niezależnie, czy będzie to rak jądra, czy też inna choroba, która wyłapiemy w zarodku dzięki regularnym badaniom.

20:14, z.d.r.o.w.y
Link Komentarze (8) »